Gdańsk. Proces ws. zabójstwa Pawła Adamowicza. Mowy końcowe ...

Grzegorz
Grzegorz

Polska była wstrząśnięta, gdy 13 stycznia 2019 roku prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zamordowany podczas charytatywnego wydarzenia. Miał 53 lata i był bardzo szanowanym politykiem, który pełnił swoją funkcję od 1998 roku.

Morderca, Stefan W., został zatrzymany na miejscu zdarzenia i szybko przyznał się do winy. W czasie procesu, który rozpoczął się 6 września 2019 roku, prokuratura domagała się dla niego kary dożywotniego pozbawienia wolności.

Mowy końcowe w procesie zostały wygłoszone 23 stycznia 2020 roku. Prokuratura podkreślała w nich, że Stefan W. działał z premedytacją i z zamiarem zabójstwa prezydenta. Z kolei obrońcy oskarżonego twierdzili, że jego czyny były wynikiem zaburzeń psychicznych.

Brat zamordowanego prezydenta, Piotr Adamowicz, był obecny na sali sądowej i wygłosił poruszającą mowę. Podkreślał w niej, że jego brat był człowiekiem o wielkim sercu, który poświęcał się dla innych i działał na rzecz dobra społeczeństwa. Powiedział również, że nie chce, aby zabójstwo Pawła stało się przyczyną nienawiści i podziałów społecznych.

Sprawa zabójstwa prezydenta Gdańska wstrząsnęła nie tylko Polską, ale i całym światem. Paweł Adamowicz był człowiekiem, który wyróżniał się w polityce swoją uczciwością, pasją i oddaniem dla spraw, które były mu bliskie. Jego odejście pozostawiło w sercach wielu ludzi ogromną pustkę i smutek.

Komentarze: